Ooooooch, chciałoby się rzecz,ale cóż takie życie..

Wykochajcie go mocno,jak już dojdzie do siebie i napiszcie jak po narkozie i jak już zostaną ściągnięte szwy i w ogóle. Acha, tak po cichutku napomknę,że przydałoby się mu troszkę odchudzenia, wiem,że kochanego ciałka nigdy za wiele

, ale Bruno ma go ciut za wiele... Proszę, odchudźcie go troszkę,dla jego ,własnego zdrowia

. Miał szczęście farciarz !