WETERAN i KOT SAMOBÓJCA
Staruszek ? Jaki "staruszek" ?
Patrze na tytuł wątku i przylapalam sie na tym ,ze ani razu nie pomyślalam o Nikim "staruszek".Dla mnie,od pierwszego dnia naszej znajomosci,to WETERAN.Doświadczenie,mądrość i to "coś",co budzi szacunek od pierwszego wejrzenia
Nasz weteran ma sie dobrze.
Od ponad miesiąca dostaje cimalgex .Ten urodzinowy prezent od Oli i Julki okazal sie strzalem w dziesiątkę.Poczatkowo nie zauwazalysmy efektow,ale po dwoch tygodniach stosowania Niki zaczął zdecydowanie lepiej chodzić.Zdecydowałysmy,ze nadal bedzie lek dostawał .Dostaje i efekty sa widoczne.Lepiej chodzi i zapewne czuje sie lepiej....
...ale ad rem
Koty,pomysly miewaja rożne,a juz w ogole koty,przebywające wsrod psow.(jest ich kilka u Magdy)Potrafia czasem wejsc do psiego boksu,zajrzec w michę,machnac ogonem i czmychnąć.Wszystko dobrze jesli ta micha jest pusta no i jesli to nie jest micha Nikiego
Micha weterana to coś o czym kot nawet śnić nie powinien i przekonal sie o tym jeden taki mlody (świeży podopieczny)co to wszystkie psy za kumpli mial
W porze karmienia wlazl do zagrody Nikiego z nadzieja na wspolne biesiadowanie.....,no i oberwalo mu się.Niki szczypnąl natręta,ktory z placzem schowal sie za psią budę.
Magda musiala ratować i uratowala

ale teraz kot w porze karmienia ma areszt i siedzi w kennelówce.Nie rozumie dlaczego areszt tak samo jak nie rozumie dlaczego Niki michą nie chciał sie podzielić
