Jest,jest, jest!dlugo oczekiwany wyrazny krok do przodu
Rita wreszcie wyszla dzis normalnie z kojca na spacer! Bez uciekania ,bez chowania sie po kątach.Jej Opiekunka mowi ,ze gdybysmy to widzialy to mozna by pomyslec ,ze ktos ze swoim psem idzie na spacer.
Gdzies cos mocno stuknęlo ,wiec Rita chciala sie schowac pod przyczepę ,ale sie pozbierala i szly dalej.Potem znow sie czegos przestraszyla i uciekla.....czekala na Opiekunke przy swoim kojcu.
Nie bylo juz paniki,nie bylo checi schowania sie przed swiatem zewnetrznym i zaszycia sie w budzie.Po przypięciu smyczy poszly na naprawde dlugi spacer .....,taki normalny

Kochana sunia
Ile uporu ,ile cierpliwosci i ile serca trzeba ,żeby osiagnać to co czasem wydaje sie niemożliwe.Ile wiary,żeby i nasza przerazona radlinska pieknota uwierzyla ,ze z czlowiekiem może być dobrze
Magdo ,Dziekujemy
