Rozmawiałam z Panią Martą, opiekunką Agata i spieszę dzielić się dobrymi wieściami: od pierwszego dnia Agat w nowym domu czuje się jak u siebie. Ten, wydawałoby się, wycofany, bojaźliwy pies, w domowym ciepełku wśród kochajacych ludzi okazał się cudownym, zrównoważonym kompanem bez cienia lękliwości! To niewyobrażalne, jak wielką róznicę może sprawić własny dom i własny człowek. Najlepszy nawet hotelik i kojec to nie to samo co własne cztery kąty, a przede wszystkim, WŁASNY KOCHAJĄCY CZŁOWIEK. Nowi opiekunowie Agata są nim zachwyceni, myślę, że z wzajemnością
A oto Agat na swoich włościach, sam oraz z kumpelą, uroczą suczką Wilgą:





Ostatnio zmieniony śr lis 12, 2014 1:03 pm przez
Kasia, łącznie zmieniany 1 raz.