Jestem w stałym kontakcie z tymczasowym opiekunem Kamiego. Dużo rozmawiamy na temat tego psa. I jedno jest pewne. Choć pan Piotr zdziałał cuda w socializacji tego dzikiego psa, to Kami bardzo potrzebuje teraz swojejego, prywatnego czlowieka. CZemu? Wiadomo wszystkim psiarzom,że jak żyje się z jednym psem pod wspólnym dachem, to tego psa poznaje się bardzo dokladnie. Wszystkie jego wady i zalety, czego się boi, co sprawia mu radość, jak może zachowac się w danej sytuacji. I własnie tego brakuje Kamiemu. Brakuje mu swojego czlowieka, który by go dokladnie poznał, oswoił jego strachy, pokazal mu wiele nowych rzeczy, które moga psu sprawić wiele radości. Człowieka, który stałby się i przewodnikiem, i przyjacielem i opoką tego psa. Kami przeżył już tak wiele,a mimo to bardzo ufa ludziom. Zasługuje na swoją drugą szansę! A ile satysfacji i radości i takiego miłego ciepelka w sercu człowieka, jak widać efekty takiego wspólnego poznawania się. Same zalety

I dla czlowieka i dla psa !