Jest przepiękny... i to wcale nie jedyna jego zaleta
Zastanawiamy się nad zmianą nazwy wydarzenia Iwo na "PIES IDEALNY", bo po kilku dniach spędzonych w Ostoi nie sposób dopatrzyć się w nim żadnych wad. Pierwsza noc nie mogła być dla niego łatwa. Został zabrany z jedynego miejsca, które znał, od jedynych ludzi, których znał i przewieziony w nowe, obce miejsce. Mimo tego nie wykazywał agresji ani lękliwości.
Dziś, kiedy trochę oswoił się z nową sytuacją, daje się poznać jako świetny towarzysz. W boksie leży spokojnie, jest bardzo grzeczny. Nic nie niszczy. Pięknie utrzymuje czystość. Nie reaguje na zaczepki. Poza boksem opanowany, przyjazny do innych psów, nawet tych większych, dominujących. Fajnie się bawi z innymi psami.
Dobry kontakt z człowiekiem. Spacer na flexi to czysta przyjemność, na krótkiej smyczy gorzej, ale do opanowania.
Szybko się uczy. Pierwszego dnia skwapliwie korzystał z uchylonych drzwi boksu traktując je jako przepustkę do wolności, dziś spokojnie czeka na zapięcie smyczy.
Iwo został odrobaczony, teraz czekają go szczepienia, a później kastracja, rekonwalescencja i szukanie domu. Już zazdrościmy jego przyszłym opiekunom
